![]() |
| źródło |
Mimo że Chiny to państwo niebagatelnych rozmiarów, ich kuchnia kojarzy się przeciętnemu "zjadaczowi sajgonek" (pochodzenia notabene wietnamskiego!) z tanimi, z reguły zaniedbanymi budkami i jednakowym smakiem wszystkich dań. Bo przecież chińszczyznę zjada się z plastikowych miseczek i zamawia na wynos. Nic bardziej mylnego! Fuchsia Dunlop wyłożyła kawę na ławę i wszystkie te przesądy nadziała na ostry widelec (a dokładniej: pałeczkę!) błyskotliwych obserwacji.
