![]() |
| źródło |
Życie jest cholernie pogmatwane, nigdy nie wiesz, co spotka cię za chwilę. Dlatego trzeba czerpać z niego garściami i walczyć o to, na czym ci zależy. W końcu jutro może mnie już nie być.
No i nadeszła ta chwila – ostatnia część cyklu Antilia. Z żalem i smutkiem w sercu muszę powiedzieć, że moja przygoda z Mandorą dobiegła końca. Ścieżka ocalenia odpowiada na wszystkie pytania postawione w dwóch poprzednich pozycjach. To właśnie teraz dowiadujemy się wszystkiego, znamy zakończenie całej historii, a nasze wątpliwości zostają rozwiane. Nie myślcie, że opowieść staje się piękna, dobro zwycięża zło, a koniec jest tak banalny, że nie ma sensu w ogóle sięgać po tę książkę. Moi kochani – nic bardziej mylnego, uwierzcie mi na słowo.


