Niezmiernie rzadko zdarza się, że czytam kolejne tomy serii od razu jeden po drugim. Po części dlatego, że uwielbiam nowości i zaraz po premierze rzucam się na wyczekaną pozycję, a po części dlatego, że lubię stopniować napięcie i troszkę odpocząć od znanych już bohaterów. W przypadku Ostatniej spowiedzi zastosowałam odmienny scenariusz. Pierwszy tom stał sobie radośnie na półce przez kilkanaście miesięcy, aż wreszcie postanowiłam urządzić sobie maraton twórczości Niny Reichter. Co z tego wynikło?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ostatnia spowiedź. Tom I. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ostatnia spowiedź. Tom I. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)