źródło |
Przyznam szczerze, że na początku
trudno było mi się przystosować do narracji opartej na swoistym przekazie
głównej bohaterki, ponieważ zwykle czytam książki, w których narracja jest
podzielona pomiędzy kilku bohaterów. Pomimo tego nie zraziłam się do tej
pozycji, wręcz przeciwnie, wytrwale dążyłam do końca.
Kolor jej serca jest książką przeznaczoną
dla osób, które mają obrysowany świat i to, jaki potrafi być okrutny. Główną
bohaterką jest Ada, czarnoskóra kobieta, która od narodzin zamieszkuje Cradock
House. Pomimo tego, że Ada jest uczciwą, pracowitą i prawą dziewczyną, od
państwa dzieli ją wiele różnic. Największą staje się jej kolor skóry. Czarna
dziewczyna żyjąca z białymi – taka sytuacja nigdy nie może ujrzeć światła dziennego.
Jedyną kobietą, która nie zważa na słowa innych, jest Cathleen, pani oczarowana
Adą niemal od samych jej narodzin. Pomimo różnicy w kolorze skóry Cathleen
traktuję Adę jak własną córkę. Wkrótce też okazuje się, że Ada, podobnie jak
ona, jest utalentowana muzycznie. Jej gra na fortepianie powoduje, że nawet
najbardziej surowo nastawione do dziewczyny osoby z uznaniem opowiadają się za
jej talentem. Czy dla Ady jest to jednak
przepustka do lepszego życia? Tragedia, jaka odegra się w życiu jej państwa, doprowadzi do tego, że rodzina zostanie podzielona. Wyjazd Cathleen będzie przełomowym wydarzeniem w życiu Ady. Z obowiązku względem swego pana Ada dopuści się największej zdrady jako służąca. Jak to się zakończy?
Chciałabym zwrócić uwagę, czytając ową książkę, miałam wrażenie, że jest ona podobna do tych, które ustrzegają białą rasę przed lekceważeniem czarnej. Lektura ta pokazuje na swój sposób, jak ludzie potrafią wyobcować kogoś, kto przynależy do danego miejsca od urodzenia. Winą tego jest kolor skóry, jak również stereotypy, że czarni to rasa gorsza od białej. Czy jest to prawda? Uważam, że wierzą w to jedynie ci, którzy nigdy nie spotkali się z odrzuceniem. Ada jest odrzucana nieustannie – zarówno przez swych chlebodawców, ponieważ jest czarna, jak i przez czarnoskórych, którzy nie do końca wierzą w jej szczerość. Czy to ma w jej życiu jakiś głębszy sens? Ja już znam odpowiedź na to pytanie, a wszystkim innym powiem, że od Ady możemy pobrać cenną lekcje. Mało kto ma w sobie tyle siły i determinacji co ona, a jest to wartość, która przydałaby się każdemu człowiekowi.
Książka bardzo przypomina mi film pt. Służące, który niedawno oglądałam. Mam nadzieję, że dużo osób kojarzy ten tytuł, gdyż jest to jeden z tych filmów, które pokazują, co tak naprawdę dzieli rasy białe i czarne od siebie. W Kolorze jej serca zostało to ukazane w podobny sposób, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że świat nie idzie z postępem, lecz wręcz przeciwnie. Pozostawię jednak tę sprawę nierozwiązaną, pragnąc jednocześnie nakłonić wszystkich do głębszej refleksji. Mam nadzieję, że historia Ady poruszy was tak samo jak mnie i że otworzy wam oczy na świat, który nas wszystkich otacza.
Prześlij komentarz
Wiele dla nas znaczą Wasze opinie, dlatego dziękujemy za każdy zostawiony ślad i zachęcamy do komentowania i dzielenia się swoimi przemyśleniami.