NAJNOWSZE

środa, 25 lutego 2015

Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów Karola Lewandowskiego

źródło
Któż z was nie lubi książek podróżniczych? Tego typu literatura cieszy się ogromną popularnością. Dlaczego? Można się z niej dowiedzieć wielu interesujących informacji o otaczającym nas świecie, poznać często mrożące krew w żyłach przygody, pooglądać piękne zdjęcia z wypraw. Kluczem jest tutaj jednak świadomość, że wszystko to wydarzyło się naprawdę, gdzieś tam, za naszym oknem. Z ekipą Busem przez świat ruszyłam już w podróż przy okazji ich pierwszej książki, dzisiaj jednak Karol Lewandowski i reszta składu zaprosili mnie do poznania Ameryki za 8 dolarów. A więc – w drogę!


Ameryka wielu ludziom kojarzyła się i często wciąż kojarzy z rajem na ziemi. Kraj mlekiem i miodem płynący. Niezależnie, czy takie myślenie jest prawdą, czy też nie, jednemu nie można zaprzeczyć – ląd za oceanem ma do zaoferowania ogromną ilość atrakcji turystycznych, miejsc, które każdy podróżnik chciałby zobaczyć. Karol, Ola, Wojtek, Paziu, Kuba i Piotrek postanowili przez kilka miesięcy zwiedzić to wszystko i spełnić swój amerykański sen. Nie było łatwo, droga bywała wyboista, ale udało im się! Przeżyli wiele przygód, zaczynając od starcia z gangami, przez zwiedzanie Doliny Śmierci, a na konfrontacji z tajemniczym stalkerem kończąc. Jedno jest pewne, ci ludzie będą mieli co opowiadać wnukom.

Wiedziałam, czego mogę się teoretycznie spodziewać po tej książce, ponieważ poprzednią przeczytałam z niemałą przyjemnością. Miałam tylko nadzieję, że poziom zostanie utrzymany. I tak jak przypuszczałam, historia wciągnęła mnie nieprzeciętnie. Od zawsze chciałam odwiedzić Amerykę, więc dzięki Busem przez świat mogłam się poczuć tak, jakbym tam była. Miałam tylko jeden problem, przez niemal pół książki nie ustępowało wrażenie, że już to czytałam... Przecież to niemożliwe! Otóż dopiero po kilku rozdziałach uświadomiłam sobie, że swego czasu oglądałam filmiki z wyprawy. Taka sytuacja. Chyba siła przyciągania czy coś w tym stylu.

Ameryka za 8 dolarów to dla mnie to pozycja must have, jeśli chodzi o literaturę podróżniczą. Tamta strona świata (zabrzmiało to jakoś dziwnie!) oferuje naprawdę masę atrakcji, a ekipa nie boi się z nich skorzystać. Dla mnie książka jest kawałkiem interesującej historii.

– Husaria i reszta towarzystwa! Studenci z Polski potrzebują naszej pomocy. Zdejmować kaski, zrzucamy się po dolarze! Pomożemy?
– POMOŻEMY! – wrzasnęli jak jeden mąż królowie amerykańskich szos.
Nie wierzyłem własnym oczom.

A teraz o kwestiach budowy, języka, stylu, wydania i wszystkiego, co tygryski lubią najbardziej.

Styl autora jest prosty, przejrzysty i plastyczny. Łatwość odbioru, przy jednoczesnym bardzo obrazowym opisie zdarzeń, jest ogromnym plusem tej książki. Karol Lewandowski opowiada o wyprawie tak, jak zapewne robi to siedząc przy piwie ze znajomymi. Ot, gawęda, którą można słuchać z przyjemnością, dla relaksu, bez obawy, że mózg eksploduje nam przy trzecim czy czwartym rozdziale. Autor nie koloryzuje, niczego nie gloryfikuje, mówi jak jest, ze wszystkimi plusami i minusami podróżowania. Przy czym nietrudno zauważyć, że tych pierwszych jest znacznie więcej.

Książka podzielona jest na trzy główne rozdziały, czyli Przygotowania, Wyprawa i Dodatki. Jeśli treści tych dwóch pierwszych można się łatwo domyślić, to zdradzam, że trzeci opisuje dokładnie, jak najlepiej zorganizować sobie nocleg, wyżywienie i wszystko, co ważne podczas podróży. Zawiera także odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące busa i zwiedzania nim świata.

Naprawdę ciekawą i zapewne przydatną rzeczą są bonusy w postaci rozpisanych kosztów wyprawy, tego, co należy ze sobą zabrać, gdzie zgłosić się po wizy, jak przebiega cała procedura ich zdobywania. Dla ciekawskich zamieszczono także mapę, na której zaznaczono trasę przejazdu. Można powiedzieć, że wszystko, o czym mówię, dotyczy w pewnym sensie wydania książki, a to jest bardzo dobre. I tutaj ukłon w stronę wydawnictwa, ponieważ trzeba przyznać, że rozdziały są ładnie odznaczone, grafika jest świetna, jakość zdjęć – zamieszczonych w dużej ilości – bardzo dobra. Co mocno rzuca się w oczy? Okładka i sposób wydania mają taki studencki klimat i to się czuje zarówno podczas patrzenia, jak i czytania.

– A po co panu ta łódka? – zapytała Alex – przecież tu nie ma rzek ani jezior, a do morza jest kilkaset metrów.
– No na potop. Bóg niedługo znów oczyści ten świat.
Popatrzyliśmy na siebie i postanowiliśmy się czym prędzej pożegnać. W końcu przed potopem wypadałoby jeszcze zobaczyć Los Angeles. A tajemnica łódki została rozwiązana.

Podsumowując muszę przyznać, że w kategorii literatury podróżniczej jest to jedna z najlepszych książek, jakie czytałam (a trochę się ich uzbierało). Opowiada bardzo ciekawą historię o, często niedostępnym dla nas, kawałku świata. Spotkani przez ekipę i wspomniani w Ameryce za 8 dolarów ludzie przywracają wiarę w bezinteresowność. A przecież właśnie o to chodzi w podróżowaniu – o wzajemną życzliwość. Łatwy styl zadowoli każdego, nawet tego, który do zagorzałych czytelników nie należy. Ogromna ilość zdjęć i bardzo dobre pod względem jakości wydanie są dopełnieniem niebywale interesującej całości. Polecam i słowo harcerza, że nie będziecie zawiedzeni!

Jedyny zarzut? Za krótko. O jakieś tysiąc stron… Ekipo, do roboty! Wyczekuję kolejnej książki. Przecież następne wyprawy i projekty tylko czekają na zrealizowanie.

A ja, tam niżej podpisana, z własnej i nieprzymuszonej woli wstawiam linka do strony wyżej wymienionej ekipy. Może to właśnie wam uda się wybrać z nimi na podbój świata. Klikać w link, kto jeszcze nie był. O tutaj. 


Share:

4 komentarze :

  1. Świetna jest ta książka:) nie przepadam za typowo podróżniczą literaturą, ale książki Karola Lewandowskiego pożeram;)) Też czekam na relacje z kolejnych wypraw:)

    OdpowiedzUsuń
  2. W weekend wybieram się na spotkanie ze składem z busa na targach turystycznych, na pewno będzie ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje się bardzo ciekawa. Muszę poszukać jej w bibliotece :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie skończyłam czytać Australię za 8 dolarów i jestem zachwycona! Nie wiem, czy poprzednie książki były równie interesujące, ale jeśli tak, to z chęcią zabiorę się za wszystkie pozostałe! Pożerałam ją w całości bez chwili wytchnienia... Niesamowita!
    Pozdrawiam,
    www.the-books-in-the-rye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Wiele dla nas znaczą Wasze opinie, dlatego dziękujemy za każdy zostawiony ślad i zachęcamy do komentowania i dzielenia się swoimi przemyśleniami.

 
Wróć na górę
Copyright © 2014 Essentia. Design: OtwórzBlo.ga | Distributed By Gooyaabi Templates