NAJNOWSZE

środa, 8 czerwca 2016

Dlaczego czytamy kryminały?

źródło
Za kryminałem czytelnicy sznurem – można tak powiedzieć, parafrazując słynne powiedzenie. I wcale nie byłoby to kłamstwo czy wyolbrzymienie! Statystyki – zarówno te dotyczące popytu, jak i podaży – rynku wydawniczego nie kłamią. Literatura kryminalna jest jedną z najbardziej poczytnych. Dlaczego?

Swoją przygodę ze słowem pisanym – oczywiście mam na myśli tę świadomą, dobrowolną, wynikającą z kształtujących się zainteresowań – zacząłem właśnie od tego gatunku. I do dziś, choć obecnie preferuję literaturę obyczajową i niekoniecznie stawiającą na akcję, z rozkoszą sięgam po powieści kryminalne. I nie jestem w tym osamotniony. Są różne drogi, którymi można dojść do wytłumaczenia popularności tego gatunku, jedną z nich – na którą z przyczyn osobistych zapraszam – są poniższe rozważania. 

Po pierwsze: tego typu literatura angażuje. Wciąga, porywa, zasysa. Jak zwał, tak zwał. Jedno jest pewne: czytając o śledztwach, poszukiwaniach, niewyjaśnionych morderstwach czy pościgach, stajemy się częścią wykreowanej rzeczywistości. Nie zajmujemy biernego stanowiska względem przyswajanych treści – jak na przykład w powieściach obyczajowych, kiedy nie wiemy, do czego zmierza akcja, czego możemy się spodziewać – ale stajemy się jej częścią: prowadzimy własne, równoległe, niekiedy nawet idące o kilka kroków przed bohaterem, śledztwo. Wspólnie szukamy złoczyńcy czy winowajcy, odczuwając to, co odczuwa nasz sprzymierzeniec.

Kolejną istotną składową popularności literatury kryminalnej jest poczucie zaciekawienia bądź współczucia, jakimi czytelnik pała do poszkodowanych postaci lub niewyjaśnionych poszlak. Zawiłość intryg i niebanalność relacji, niejasność wydarzeń, detaliczne opisy ofiar lub nieśpiesznie ujawniające się fragmenty układanki, na pierwszy rzut wyłącznie naprowadzające przeprowadzającego śledztwo na odpowiedni trop, tak naprawdę pełniące rolę "haczyków", o które my – czytelnicy – zahaczamy, potęgują nasze zainteresowanie. I tak, powołując się ponownie na popularne, być może wyświechtane, powiedzenie, można spostrzec, że ciekawość to pierwszy stopień do kryminału.

źródło
Równie ważną przyczyną poczytności tego rodzaju literatury jest stosowany synkretyzmu gatunkowy, dzięki któremu powieści kryminalne stają się nie tylko źródłem emocji oraz przeżyć związanych z dynamiczną i wciągającą akcją, ale również inteligentną pożywką, materią zmuszającą do refleksji. Niekiedy, na przykład w kryminałach historycznych, skupiając się na wartko rozwijających się wydarzeniach, czytelnik mimochodem przyswaja informacje dotyczące realiów epoki: mody, sposobów życia, poglądów czy samego języka. Idąc tym tropem, można dojść do wniosku, że literatura kryminalna nie musi się opierać na schemacie: zbrodnia–poszukiwania–kara, ale może wychodzić znacznie poza, budując wizję odległych czasów, problemów dzisiejszego świata czy skupiając się na konkretnych zagadnieniach społeczno-obyczajowych. Za przykład mogą posłużyć powieści Joy Fielding, amerykańskiej pisarki, która postępowaniem swych bohaterek – na pozór obsadzonych w prostych i jednoznacznych sytuacjach – ukazuje zawiłość ludzkich relacji, zdominowanych przez rozmaite uczucia, oraz niemożność zdefiniowania otaczającej nas rzeczywistości. 

Niebywale ważną kwestią, o której należy wspomnieć, jest odwoływanie się literatury kryminalnej do pierwotnych ludzkich instynktów i motywów, które towarzyszą nam, naszej cywilizacji, od samego początku. Choć genezy tego gatunku powieści należy doszukiwać się w XIX stuleciu, to jego źródła znacznie wcześniej, choćby w samej Biblii. Bo czym, jak nie zaczątkiem, jak nie pierwszą iskierką powieści kryminalnej, jest historia Kaina i Abla? I choć to skojarzenie odległe, to nie sposób nie doszukać się powiązań dotyczących struktury: pojawia się motyw, zbrodnia i ostatecznie wymierzenie sprawiedliwości. A w takich, jakże sprawdzonych i względnie znanych, formach, czytelnicy czują się najlepiej i – paradoksalnie do omawianego typu literatury – najbezpieczniej. Stąd również popularność seriali telewizyjnych i różnego rodzaju sag, ale o tym może innym razem...

Share:

1 komentarz :

  1. Ciekawy post. Jestem zagorzałą fanką gatunku. Sama czytam kryminały i thrillery dlatego, że żadna inna książka nie da mi takiego zastrzyku adrenaliny i nie pobudzi moich szarych komórek do myślenia.

    Pozdrawiam, a w wolnej chwili zapraszam do siebie www.zakladkadoksiazek.pl

    OdpowiedzUsuń

Wiele dla nas znaczą Wasze opinie, dlatego dziękujemy za każdy zostawiony ślad i zachęcamy do komentowania i dzielenia się swoimi przemyśleniami.

 
Wróć na górę
Copyright © 2014 Essentia. Design: OtwórzBlo.ga | Distributed By Gooyaabi Templates