NAJNOWSZE

środa, 8 lipca 2015

Świat najlepszy z możliwych?

źródło


Takie już musi być to zafajdane życie. Najważniejsze, by nie stracić szacunku do samego siebie.

Jesteście posiadaczami luksusowego apartamentu, pracownikami wielkiej korporacji, a co miesiąc na wasze konto spływają grube sumy? Stoicie wystarczająco wysoko w hierarchii społecznej i na pierwszy rzut oka niczego wam nie brakuje? Czujecie się wolni w tym całym bałaganie, który was otacza? Zastanówcie się. Przecież wystarczy jeden mocniejszy podmuch wiatru, by wasze IDEALNE życie runęło jak domek z kart. Jesteście na to gotowi? Co zrobić w takiej sytuacji? Wolność urojona jest odpowiedzią na tego typu pytania.  



Tytuł: Wolność urojona
Autor: Edward Strun
Wydawnictwo: Novae Res


Edward Strun to pseudonim artystyczny. Tak naprawdę to, jak siebie nazywają dwoje przedstawicieli gromady Mammalia gatunku Homo sapiens sapiens. Duet tworzy kobieta – dyplomowany lekarz i mężczyzna – inżynier budownictwa. Edward Strun tworzy dla ludzi, którzy są zaniepokojeni dzisiejszą rzeczywistością i nie potrafią odnaleźć się w codzienności. I dla brzydzących się przeliczaniem wszystkiego na pieniądze. 

Alan Mere to trójka w pozycji społecznej, mężczyzna mieszka na 132 piętrze luksusowego apartamentu, w którym przez cały dzień towarzyszy mu jego przyjaciel idealny w postaci sztucznej inteligencji o imieniu Fred. Alan ma dobrze płatną pracę, a zarobki pozwalają mu na spłacanie kredytu. Pewnego dnia nasz bohater poznaje zupełnie przez przypadek Syntię – kobietę, z którą krótka rozmowa pozwala mu zrozumieć, jakimi metodami społeczeństwo zostało zmanipulowane i ogłupione.

Czytając tę powieść nasunęły mi się pewne refleksje... Dokąd tak naprawdę zmierza współczesność? Czy ludzie kiedykolwiek przestaną chcieć więcej i zadowolą się tym, co już mają? Co stanie się ze wszystkimi wartościami, które pod wpływem nowoczesnych technologii zanikają? Czy posiadamy jeszcze umiejętność myślenia samemu, bez używania sprzętów i komputerów? Wolność urojona w bardzo konkretny i dosadny sposób pokazuje możliwy scenariusz tego, jak będzie wyglądała nasza przyszłość. Przyszłość, w której całkowicie zostaniemy pozbawieni wolności, staniemy się marionetkami dobrobytu, pieniędzy i korporacji. Ta wizja była dla mnie przerażająca, ale i tak najgorsze jest to, że wiele aspektów, które były wyolbrzymione w powieści można spotkać w naszym życiu już teraz.

Przeraziło mnie jeszcze jedno – przyjaźń ze sztuczną inteligencją. Gdzie w tym wszystkim są stosunki międzyludzkie? Gdzie prawdziwi, namacalni przyjaciele, którzy powinni być w naszym życiu? Dlaczego mamy mówić o naszych problemach skomputeryzowanej maszynie? Dokąd to wszystko zmierza? Gdzie w tym wszystkim sens?! No i jeszcze jedno... Rywalizacja ludzi. Całkowita. Bez ograniczeń. Bez zahamowań. Po co, dlaczego? Za pieniędzmi i sławą? Czy to tak naprawdę jest najważniejsze? Czy w tym kierunku powinna dążyć ludzkość? Milion pytań, mało odpowiedzi. Bo tak naprawdę nie jestem w stanie niczego przewidzieć. Nie wiadomo co będzie później. W każdym razie książka pobudziła moją wrażliwość i skłoniła do tego, bym na chwilę zatrzymała się i pomyślała nad tym, do czego to wszystko może nas doprowadzić. I tutaj trzeba pochwalić autorów powieści za ich niesamowity zmysł obserwacyjny i doskonałą umiejętność zwracania uwagi na problemy ludzkości. 

Mówią, że jesteśmy wolni i sami decydujemy o tym, jak będzie wyglądała nasza przyszłość. Czy aby na pewno? Tak naprawdę technologia rozwija się bardzo intensywnie. W tym momencie maszyny zaczynają zastępować ludzi. Mówią, że mamy wolność słowa, możemy mówić to, co myślimy. Czy aby na pewno? Ile razy słyszy się, że ktoś został aresztowany z powodu swoich poglądów albo po prostu zwolniony z pracy. Przeczytajcie koniecznie Wolność urojoną i zastanówcie się sami, czy wiecie na sto procent co oznacza to słowo: WOLNOŚĆ.

Bardzo gorąco polecam, warto! Choćby dlatego, by pobudzić własne sumienie i wyciągnąć wnioski.

Co ja osiągnąłem? Co w ogóle mogłem osiągnąć? Każdy dzień jest taki sam. Każdy poranek podobny do wszystkich poprzednich. Czy w życiu chodzi tylko o to, by wciąż powtarzać ten sam codzienny cykl i przerwać go dopiero w chwili śmierci?



Share:

2 komentarze :

  1. Warto się zastanowić, po co rozwija się technologia, skoro nie potrafimy z niej korzystać - przykład super sprzętu medycznego, który stoi nieużywany, bo nikt nie umie się nim obsługiwać. Ludzie robią rzeczy bez celu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ludzie tworzą systemy, w które wpadają inni. Jesteśmy tak naprawdę uzależnieni od wszystkich i wszystkiego, zdani na zasadę - chcesz się wyłączyć z tej iluzji, masz marne szanse na przeżycie. Prawda jest straszna.

    OdpowiedzUsuń

Wiele dla nas znaczą Wasze opinie, dlatego dziękujemy za każdy zostawiony ślad i zachęcamy do komentowania i dzielenia się swoimi przemyśleniami.

 
Wróć na górę
Copyright © 2014 Essentia. Design: OtwórzBlo.ga | Distributed By Gooyaabi Templates