NAJNOWSZE

piątek, 27 maja 2016

Wolne przemyślenia o czytaniu

źródło
Niedawno, gdy byłem głęboko pogrążony w lekturze i przebywałem na literackiej wyprawie wgłąb Afryki, przyszła mi do głowy pewna myśl. Nic odkrywczego, zdecydowanie. Nic, co mógłbym okrzyknąć sensacją albo niebywałym osiągnięciem ludzkiego umysłu. Nic, co mogłoby gościć na okładkach brukowców albo chociaż w newsach na popularnych portalach. Nic, o czym staruszkowie pod sklepem mogliby rozmawiać, a czym uczniowie zaprzątaliby sobie podczas przerwy głowy. Nic takiego...

Spostrzegłem, że z literaturą – oczywiście tą dobrą – jest jak z medytacją. Odwraca uwagę od gwaru codzienności, zgiełku oraz spraw przyziemnych, aż człowiek zatraca się w nirwanie, nieistnieniu i podświadomym skupieniu na jej naturze. Tak, to są wielkie i daleko idące słowa, jednak – przynajmniej w moim mniemaniu – niewyolbrzymione i zgodne z prawdą. 

Podczas lektury odpływamy. Odpływamy w zupełnie obce światy, niezmierzone i niepoznane rzeczywistości. Poznajemy obce systemy wartości i kontrastujemy je z własnymi, zatracamy się w postępowaniach bohaterów, wypatrując realnych rozwiązań dla siebie. Uczymy się. I nie tylko nowych słów, gramatyki czy konkretnej wiedzy, ale przede wszystkim cennych wskazówek na życie. Wskazówek, które za sprawą decyzji bohaterów i reakcji rzeczywistości wykreowanej na ich zachowania naprowadzają nas na odpowiednie drogi, doradzają w wyborach tudzież odzywają się, gdy dopadają nas dylematy moralne. Bo właśnie w kontakcie z drugim człowiekiem, w dyskusji światopoglądowej i w rozmowie z kimś, kto głębiej spenetrował zagadki tego świata, uczymy się. Bo czym, jeśli nie roztropnym i mądrym przyjacielem, szepczącym cicho do ucha dobre rady i prawdy, ukazującym to, czego dynamiczny tryb życia niekiedy nie pozwala nam zobaczyć, jest książka?

Spotkanie z dobrym tytułem i z inteligentnym autorem szlifuje charakter, czyni nas świadomymi, otwartymi na świat i tolerancyjnymi na odmienne światopoglądy. Uczłowiecza. Nie bójmy się tego powiedzieć: tak, lektura humanizuje i czyni odbiorcę człowiekiem. Człowiekiem, który oprócz powłoki fizycznej i zgromadzonych przy sobie dóbr intryguje umysłem, przemyśleniami i dużą empatią.

Jacek Dehnel, poeta i prozaik, powiedział, że literatura jest jedną z wtyczek do świata. Zgadzam się. To właśnie ona, na równi z filozofią i kontemplacją, pozwala przeniknąć do niezmiennych i ważnych prawd, nieco odepchniętych i zapomnianych przez dzisiejszy tryb życia, rozszerza świadomość i zapewnia podróż w głąb własnej osobowości, mogącej dostarczyć niekiedy istotnych przemyśleń. Takie wyprawy, choć przez większość niepraktykowane i niepopularne, dla osoby, której bliska jest potrzeba refleksji, samodoskonalenia się i poszerzania własnych horyzontów, powinny stanowić integralny element codzienności.

Wisława Szymborska, za pomocą wiersza Nieczytanie, powiedziała na ten temat właściwie wszystko. A przynajmniej tak wiele, że zamiast powyższych rozmyślań mógłbym umieścić tutaj treść tego wiersza. I to, co chciałem powiedzieć, zostałoby powiedziane. Jednak, by nie powielać cudzych, skądinąd mądrych i kompletnych słów, pozwólcie, że zacytuję tylko fragment: Żyjemy dłużej,/ ale mniej dokładnie/ i krótszymi zdaniami. By temu zapobiec, by żyć pełnią życia i czerpać z jego dobrodziejstw pełnymi garściami, należy czytać. Czytać i jeszcze raz czytać. Naprawdę, warto.

Share:

Prześlij komentarz

Wiele dla nas znaczą Wasze opinie, dlatego dziękujemy za każdy zostawiony ślad i zachęcamy do komentowania i dzielenia się swoimi przemyśleniami.

 
Wróć na górę
Copyright © 2014 Essentia. Design: OtwórzBlo.ga | Distributed By Gooyaabi Templates