![]() |
| źródło |
Drogi pamiętniku. W piątek miałem pracę, narzeczoną, dom i sensowne
życie, o ile w ogóle życie może mieć sens. Potem znalazłem na chodniku
ranną, krwawiącą dziewczynę i próbowałem zostać dobrym Samarytaninem.
Teraz nie mam narzeczonej, domu ani pracy i wędruję sto metrów pod
ulicami Londynu z perspektywą życia krótszego niż jętka o skłonnościach
samobójczych.



